Zaczęło się tak: "Madziu, uwielbiam smoki. Tego noszę na szyi już od lat. Chyba czas na nowego smoka. Może zrobiłabyś mi nową wersję? Na jakimś kamieniu."
Kamień wybrany i zaczyna się... kilkumiesięczna walka. Mój luby, który jest cennym doradcą, mówi "takie rzeczy to robi się poprzez odlewanie". No tak, ja o tym wiem. Ale jak się uprę, że coś zrobię, to nawet ten fakt, że przy dolutowywaniu nóżki odpada skrzydełko, tylko na chwilę wyprowadza mnie z równowagi, bo opozycyjna myśl "i tak to skończę" nie daje mi spokoju. I taka zabawa w próby prawidłowego lutowania, zabezpieczania już zlutowanych miejsc, dogrzewania konkretnych części przedmiotu w odpowiedni sposób, prawidłowego ustawienia smoka, aby luty nie spływały zgodnie z kierunkiem grawitacji, itd... W końcu po kilkudziesięciu godzinach pracy, przegranych i wygranych bitwach, wygrałam wojnę ze smokiem. :) Ale dzięki temu powstała długa lista rzeczy, o których nie wolno zapominać przy lutowaniu srebra. To bezsprzecznie najbardziej pouczający projekt jaki do tej pory robiłam. A oto efekt:
materiały: srebro próby 925 oksydowane + bryłka cytrynu
A już niedługo pokażę co jeszcze powstało w następstwie tego projektu. :)
Dziewczynka z zapałkami została wykonana na konkurs sklepu Royal-Stone
(który z resztą gorąco polecam wszystkim kochających się w kamieniach:)
pt. "Bajkowe inspiracje z zimą w tle".
Tutaj zdradzam tajniki tego wyrobu wykonanego z brązu i srebra, który wieńczy cudowny kamień księżycowy.
Wisior Skrzydła to projekt, w który włożyłam całe swoje serce i 27 godzin pracy.
Tak wyglądały kolejno etapy jego tworzenia i efekt końcowy:
Użyte materiały:
srebro pr. 925, jadeit niebieski
Jeden z moich ulubionych kamieni - iolit (zwany również kordierytem), został bohaterem tego oto wisiora:
Jego cechy to prostota, symetria i uporządkowanie,
lecz z drugiej strony także oryginalność i romantyzm.
Z tych właśnie względów sądzę, że to odpowiedni dodatek dla osób o różnych cechach osobowości: zarówno dla pragmatyków, jak i romantyków.
Użyte materiały:
srebro pr. 925, kropla fasetowana iolitu
Wymiary:
długość - 46 mm
szerokość maksymalna - 18 mm
grubość - 1,6 - 5 mm
waga - 2,1 g
Nie chwaliłam się jeszcze, a tu już drugi semestr mija... :)
Jakiś czas temu dowiedziałam się, że nie tylko w Warszawie znajduje się szkoła, w którą uczą tworzyć biżuterię, ale mamy taką również w Krakowie. Myk okazał się taki, że zawsze szukałam "szkoły jubilerskiej", a powinnam była szukać "szkoły złotniczej", dlatego tak długo nie mogłam na nią natrafić w internecie. Jakoś tak utarła się w naszym codziennym użyciu nazwa jubiler, a nie złotnik, więc nie było prosto na to wpaść. Przy okazji dowiedziałam się, że kiedyś to były dwa różne zawody, a dziś te nazwy stosuje się wymiennie.
Tak czy siak, moim nowym marzeniem stało się rozpoczęcie przygody w Szkole Złotnictwa Xerion. Zapoznałam się z ich ofertą i zaczęłam już zbierać pierwszą ratę, aby się zapisać, a tu po jakimś czasie trafia się konkurs o nazwie "Złotoręcy" - szkoła organizuje go dla chętnych na pierwszy semestr. Jak to mówią "żeby wygrać, trzeba grać" ;)
I tak mój pakiet pięciu prac, zajął w konkursie 2 miejsce, więc jak widać, opłacało się. :D
I takimi oto projektami szkolnymi mogę pochwalić się po pierwszym semestrze: